Nowa droga rowerowa wzdłuż Puławskiej ciągnie się na odcinku od ulicy Dolnej do Domaniewskiej. Zaprojektowana została przez Arcadis Profil Sp. z o.o., a wykonana przez firmę Strabag.

Zalety

Kolejna w Warszawie asfaltowa droga rowerowa równa jest jak stół, mimo iż wykonawca jeszcze w trakcie budowy miał poważne wątpliwości. [zobacz >>>]

Nawet niektóre przejazdy przez ulice poprzeczne trzymają standardy równości.

Trzykrotnie - przy Woronicza, Żywnego i Malczewskiego (na zdjęciu) - położona po wschodniej stronie Puławskiej droga rowerowa pozwala rowerzystom ominąć sygnalizację świetlną, co zniechęca rowerzystę do jazdy po jezdni.

Krawędź drogi rowerowej oddzielona jest od chodnika inną nawierzchnią sygnalizującą obecność rowerzystów np. niewidomym pieszym.

Wyjazd na ulicę kończący drogę rowerową w kierunku centrum jest bezpieczny jak żaden inny w Warszawie - tutaj jeszcze w budowie (samochód należy do służb budowy). Przy okazji warto przypomnieć kto go tak naprawdę zaprojektował. [zobacz >>>]

Żeby sensownie zakończyć ścieżkę, ZDM zgodził się nawet na jedno z pierwszych zwężeń ulicy prowadzącej do Centrum - kiedyś trzy pasy, a obecnie tylko dwa do jazdy na wprost.

Wady

Od strony centrum droga zaczyna się jednak jak zwykle. Na szczęście jest to jedyne wybrukowane miejsce tej ścieżki.

Ale nie jest to niestety jedyne miejsce, gdzie samochody mogą ją zastawić. Wyraźnie brakuje wygrodzeń.

Przy ul. Żywnego rowek odpływowy w poprzek ścieżki nie spełnia standardów równości - tutaj uskok ma ok. 3 cm.

Przy większości skrzyżowań zakręty są zbyt ostre. Na zdjęciu przejazd przez ul. Okólską.

Nawet najbardziej nieużywany wyjazd z posesji przerywa ciągłość nawierzchni drogi rowerowej. Jest to wada podwójna - po pierwsze sugeruje, że to wyjeżdżający z posesji ma pierwszeństwo, po drugie niekorzystne są oczywiście odczucia tylnych części ciała.

Przystanek przy Ursynowskiej to miejsce najbardziej predystynowane do kolizji z pasażerami komunikacji miejskiej, zwłaszcza, że nowa zatoka autobusowa niepotrzebnie zabrała im sporo miejsca do oczekiwania na autobus [zobacz >>>]. Zdjęcie wykonano w sobotę, ale spróbujcie tędy przejechać w dzień powszedni w godzinach szczytu.

Z kolei skrzyżowanie z poprzeczną ulicą Zawrat nie zapewnia odpowiedniej wzajemnej widoczności rowerzystom i kierowcom. W dodatku kierowcy często patrzą się tu tylko w lewo (w stronę z której nadjeżdżają samochody na Puławskiej), podczas gdy rowerzysta może nadjechać również z prawej.

Niebezpieczeństwo potęgują zupełnie zarośnięte, choć nowe, znaki drogowe. Tutaj najbardziej przydałby się wyniesiony przejazd. Podobne kłopoty mogą czekać przy Żywnego i Okólskiej z uwagi na ulokowane tam kioski.

Chciałoby się rzec nie ma róży bez kolców. Aby dostać się na bezpieczny wyjazd na Puławską trzeba pokonać kolizyjny przejazd rowerowy z samochodami skręcającymi w Dolną - niebezpieczny, gdyż zarówno jadący na wprost rowerzyści jak i skręcający w prawo kierowcy mają zielone jednocześnie. W dodatku znak informujący o przejeździe rowerowym stoi... za przejazdem.

Zamiast podsumowania

I tym razem nie można drogowcom wystawić piątki. Są jednak pewne postępy: cztery z dwoma to dobry prognostyk.

Przyznajemy się bez bicia - część winy za powyższe błędy ponosimy i my, nie wszystkie zauważyliśmy podczas konsultacji na etapie projektowania. Dlatego podwójnie zachęcamy do interesowania się konsultowanie projektów dróg, którymi będziecie jeździć - na naszym forum oraz podczas spotkań w każdą środę o godzinie 18:30. To Wy często wiecie lepiej, gdzie warto coś zmienić. Zgłaszajcie także wszelkie niedociągnięcia bezpośrednio do zarządców dróg. [zobacz >>>]

Zobacz także

Uzupełnienie przesłane przez p. Jerzego Stępniaka z Zespołu Koordynatora ds. inwestycji i remontów: [zobacz >>>]