W odpowiedzi na pisma z dnia 3.10.2005 znak ZDM/5512/DTŚO/1147/05 oraz z dnia 25.10.2005 znak ZDM/5512/DTŚO/1147/05 bardzo dziękuję za obietnicę rozważania instalowania urządzeń detekcyjnych wykrywających rowerzystów a także pieszych, podczas projektowania poszczególnych inwestycji.

Dalszej dyskusji wymaga jednak kwestia zbyt długiego czasu od wciśnięcia przycisku przez pieszego do otrzymania sygnału zielonego (do 120 sekund). Z opisu działania sterowników sygnalizacji stosowanych w Warszawie zawartego w Pana piśmie wynika, że są to urządzenia wyjątkowo prymitywne, które w przypadku wciśnięcia przycisku przez pieszego powodują jedynie załączenie sygnału zielonego w najbliższym nadchodzącym momencie cyklu, który przyznaje zielone dla tego kierunku. Bez wciśnięcia przycisku sygnał pozostałby czerwony, mimo dojścia do tego momentu cyklu. Stąd czas oczekiwania pieszego zależy wyłącznie od momentu w cyklu w którym naciśnie on przycisk i oczywiście waha się od natychmiastowego otrzymania sygnału do czasu całego cyklu, który trwa w zależności od skrzyżowania od 60 do nawet 120 sekund.

Tymczasem od sterowników takich oczekiwałbym bardziej zaawansowanych i "inteligentnych" rozwiązań. Inteligentny sterownik w momencie otrzymania zgłoszenia od pieszego, w przypadku długiego planowego czasu dojścia cyklu do sygnału zielonego dla tego pieszego (np. powyżej 30 sekund), powinien skrócić czas fazy zielonej dla kierunku poprzecznego - oczywiście po zapewnieniu wystarczającego czasu ewakuacji i zabezpieczeniu przed zbyt częstym i zbyt znacznym skracaniem fazy dla kierunku priorytetowego pod względem występującego natężenia ruchu. Takie rozwiązania zaobserwowałem w Londynie, gdzie na jednym ze skrzyżowań pieszy na kierunku o małym natężeniu ruchu dostawał sygnał zielony zawsze dokładnie 10 sekund od naciśnięcia przycisku, nawet gdy zrobił to tuż po wyłączeniu poprzedniego sygnału zielonego dla jego kierunku.

Ponadto nadal uważam, że istnieją skrzyżowania o wysokim ruchu pieszych na wszystkich kierunkach, gdzie w znakomitej większości cykli występują piesi na wszystkich wlotach i wymaganie od nich naciskania guzików przynosi więcej szkody niż pożytku, zwłaszcza, że często, jak sam Pan zauważył, sądzą oni, że przycisk już ktoś nacisnął (urządzenie z przyciskami powinno zresztą informować o tym czy ktoś już nacisnął przycisk w danym kierunku w bieżącym cyklu, czy jeszcze nie - tak działają wszystkie przyciski w Wielkiej Brytanii, zaobserwowałem też takie przyciski na modernizowanej Drogowej Trasie Średnicowej w Katowicach). W takiej sytuacji akomodacja dla pieszych w ogóle nie ma sensu i nie należy jej instalować. Na skrzyżowaniach o takim charakterze gdzie już ją zainstalowano (np. pl. Konstytucji przy ul. Pięknej) należy akomodację zlikwidować. W ostateczności można sterownik zaprogramować tak, by naciskanie przycisków było wymagane dla otrzymania sygnału zielonego tylko w godzinach nocnych (np. 23 - 7), kiedy ruch pieszych jest mały, a w pozostałym okresie sygnał zielony dla pieszych w każdym kierunku występowałby automatycznie w każdym cyklu.

Nie mogę się także zgodzić ze stwierdzeniem z Pana pisma, że na przejściach dla pieszych, z których korzystają osoby niewidome, stosowane jest rozwiązanie, w którym odpowiednie komunikaty słowne informują o konieczności naciśnięcia przycisku. Ile jest tak zrealizowanych sygnalizacji? Osobiście znam dwie, być może jest ich jeszcze kilka. Trudno uwierzyć, że osoby niewidome przechodzą przez jezdnię tylko na kilku skrzyżowaniach w dwumilionowym mieście! Prawdopodobnie sygnalizacja taka jest zamontowana wyłącznie w okolicach siedzib stowarzyszeń niewidomych, czy zajmujących się nimi urzędów. A przecież cała infrastruktura miejska powinna być dostosowana do potrzeb każdego użytkownika, bez względu na wiek, czy upośledzenie. Wynika to m.in. z zasady równych szans, która jest zasadą horyzontalną Unii Europejskiej.

Na zakończenie pragnę przypomnieć, że mamy początek dwudziestego pierwszego wieku i nadszedł najwyższy czas na stosowanie urządzeń inteligentnych i przyjaznych użytkownikom.

Społeczny Rzecznik Niezmotoryzowanych