Cieszy też fakt, że uzupełniono brakujący odcinek nawierzchni na pobliskim kawałku ścieżki. W tym wypadku czas reakcji był nieco dłuższy, jako że problem był zgłaszany przy okazji akcji "Wydepcz sobie ścieżkę" [zobacz >>>]. Mamy jednak nadzieję, że jest to przejaw nowego standardu, wedle którego będą załatwiane nie tylko bieżące sprawy, ale i te zaległe...