We wschodniej części przystanku płyt z demobilu (widać na nich żółte pasy - pozostałość z ich poprzedniej lokalizacji) starczyło też tylko na jeden rząd dorzucony do opaski jezdni. Jednak nie przepuszczono okazji, aby tak wąskie gardło jeszcze zwęzić umieszczając na nim kosz i skrzynię. Zgodnie ze stołecznymi tradycjami uspokajania ruchu pieszych na chodnikach, gdzie - jak wiadomo - goniący autobusy i tramwaje nie znają umiaru w przekraczaniu wszelkich zdroworozsądkowych norm prędkości.